Znów tylko ból zaciska mi pętlę na szyi.
Na początku usunęłam Jego numer telefonu, jednak nic to nie dało, bo i tak znałam go na pamięć. Później usunęłam Jego gg, nie na długo, bo przecież musiałam widzieć Jego opis. Czy przypadkiem po jakimś czasie nie zagości w nim imię jakiejś Suki. Po codziennym oglądaniu Jego i Naszych zdjęć, doszłam do wniosku, że to chore i dłużej tak nie mogę. Usunęłam, lecz na darmo. Po kilku dniach je przywróciłam, nie mogłam tak funkcjonować. Wszelkie prezenty od niego, róża wisząca na ścianie całe 7 miesięcy wylądowały w koszu, jednak ich nie mogłam odzyskać, choć gdybym mogła, zapewne bym to zrobiła. Czułam do nich jakiś sentyment.
Jeśli natomiast chodzi o uczucia. Ustały na miesiąc, czy dwa.. Zminimalizowały się do zera. Później widząc codziennie w szkole Jego twarz, zaczęłam przypominać sobie go ramiona, jego ciepłe dłonie, zapach ciała zmieszany z perfumami. Każda chwila spędzona razem z Nim uderzyła do mnie z maksymalną siłą. Zrozumiałam, że nie przestałam Go kochać. Od kiedy zaczęłam - nigdy nie skończę.
Tak, to jest prawdziwa miłość. Najprawdziwsza i jestem tego pewna, nikt nie może powiedzieć, że nie.
Nienawidzę tego, że Go kocham. Nienawidzę tego, że nie mogę już z Nim być.
http://www.youtube.com/watch?v=cCi01P8-2YY&feature=related
J. 17:19:30 19/10/2011 [Powrót] Skomentuj, jeśli chcesz.
